|
|
||||||||||
|
papa01, Wto, 19/12/2006 - 17:20
wywiad | ŚWIAT | tajne służby
ECHELON System globalnej inwigilacji? Wielki Brat? Automatyczny podsłuchiwacz?
Echelon powstał na fundamencie działań brytyjskiego wywiadu, który - bez żadnej przesady- zmienił bieg historii II wojny światowej za pośrednictwem analizy informacji komunikacyjnych. Stacje nasłuchowe przechwytywały tajne meldunki i rozkazy do i z dowództwa armii, floty i dyplomacji Niemiec. Dzięki przewadze informacyjnej Anglicy znali zamierzenia Hitlera z wyprzedzeniem, a w dobie blokady swej wyspy - wykorzystali niezawodną, cichą broń do skutecznej obrony przed druzgocącą przewagą drapieżnej floty niemieckich łodzi podwodnych. Cudowny, tajny wynalazek instrumentu, który nie strzela i nie zabija, jest niewidzialny, a jednak może wygrywać wojny, oczywiście nie mógł zostać niewykorzystany. Tak powstała ogromna gałąź przemysłu obronnego: wywiad elektroniczny (signals intelligence). Wszystkie państwa prowadzące imperialną politykę - klub atomowy - mają własne systemy wywiadu elektronicznego, podsłuchujące cywilne kanały informacyjne. W narodzinach systemu Polacy mają swój fundatorski wkład - co do dnia dzisiejszego jest starannie przemilczane - w osobach i pracy genialnych, młodych matematyków ze Lwowa: Zygalskiego, Różyckiego i Rejewskiego, którzy rozpracowali działanie niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma i skonstruowali jej repliki, pozwalające rozkodowywać meldunki, a także je kodować. Maszyna została przekazana w obliczu wojny, wraz z dokumentacją, do Anglii i tam wkrótce otwarto tajny ośrodek nasłuchu i deszyfracji. Nasłuch wkrótce rozrósł się do sieci stacji na całym globie, umożliwiając aliantom szybsze zakończenie wojny. NSA - National Security Agency - powołano w Stanach chyba tylko do operowania globalnym systemem automatycznego nasłuchu i analizy komunikacji elektronicznej. W Europie współpracują z GCHQ - Government Communications Headquarters (W.Brytania). Podsłuchuje on cały ruch telekomunikacyjny z satelitów, podmorskich kabli, fal radiowych i obejmuje wszystkie rodzaje wiadomości: radio, internet, tv, faks, telefon... Na całym globie już od pół wieku. Oczywiście nie miał na początku obecnego kształtu i rafinacji, ale idea powstała dzięki Enigmie pozostała niezmieniona. Nieprawdą jest powszechne wyobrażenie o wszechmocy szpiegów. Nikt nie jest technicznie w stanie przetworzyć całego strumienia informacji krążących po świecie. Rosnąca moc obliczeniowa i pojemność pamięci archiwów wciąż są równoważone przez co najmniej równie prędko narastające apetyty komunikacyjne, głównie zresztą za sprawą internetu. Ale nie o to przecież chodzi. Istotą systemu jest możliwość 'złapania' konkretnych transmisji, czy to ze względu na treści, czy adresatów, na bieżąco do analizy. System tworzą sojusznicy: USA, W.Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia. Ich zgodność i wzajemna lojalność nie dziwi w obliczu wspólnych korzeni. I nie powinniśmy być zaskoczeni, gdy tajne więzienia CIA w Europie zamiast w Klewkach znajdą się np. pod Londynem. Tam są zresztą bardziej prawdopodobne.
Supertajność UKUSA, ani każdej podobne j organizacji wywiadu, nie powinna w żaden sposób dziwić. W końcu przetwarza tajne informacje z całego świata, zatem choćby z tego powodu jest 'tajniejsza' od sekretów, które odkrywa. Przynależność do organizacji jest dożywotnia, a nakaz tajemnicy bezwzględny. Architekci systemu, mając - jakkolwiek krótkie - wojenne doświadczenia brytyjskie, przewidzieli ścisłą kontrolę dostępu do danych (wiedza operacyjna) i struktury (wiedza organizacyjna). Każde kółko mechanizmu wie tylko tyle, ile niezbędne do współdziałania z sąsiednimi kółkami. System komunikacji - wymiana informacji na skalę światową - jest de facto oparty na protokole TCP/IP (internet), który zresztą powstał dla tej potrzeby. Cywilny internet mógł zacząć rozwijać się dopiero po zakończeniu zimnej wojny, kiedy uwolniono częśc militarnej technologii, po części dlatego, że przestała być potrzebna, po części dlatego, że firmy pracujące dla wojska muszą coś robić. Rozpoczęła się np. kariera transmisji krótkofalowej - tanie satelity telekomunikacyjne, eksplodująca na koniec XX w. powszechną telefonią komórkową. Całkiem niedawno to była technologia woskowa, a dopiero ok. dziesięć lat temu wolumen cywilnego internetu dorównał echelonowi (!) Po tych uwagach nie powinno dziwić, że oficerowie wywiadu korzystają w swej pracy ze zwykłych przeglądarek internetowych. Ale na tym się kończy wzajemność. Echelon podgląda internet, ale w drugą stronę ruch nie działa. Zresztą także w szerszym sensie. Założycieli jest co prawda dwóch, ale jeden jakby większy. Mózg i centrala systemu znajdują się w NSA w Fort Meade i tam prowadzą naprawdę wszystkie ścieżki. I jeszcze jedna tajemnica: skoro Amerykanie podsłuchują i łamią wszystkie tajemnice, to znaczy że także swoich sojuszników... Według zasady: razem słuchamy każdego, a każdy słucha wszystkich razem (tylko jeden ma do tego klucze). Początki były - jak zwykle - dość rustykalne. Transmisje telegraficzne i teleksowe, przechwytywane przez lokalną stację, były po prostu drukowane i odczytywane przez selekcjonerki (kobiety mają lepsze predyspozycje to takiej pracy!) pod kątem zainteresowań z aktualnego słownika haseł. Dopiero teksty wysortowane były poddawane ocenie analityków. To system opracowany jeszcze przez Brytyjczyków podczas wojny. ćLata sześćdziesiąte to okres zaprzężenia do pracy selekcjonerów: komputerów. Te, jak wiadomo, nie męczą się i nie zdradzają - z własnej woli - sekretów. Aktualny słownik można było wreszcie aktualizować na bieżąco. Zasada pracy pozostała niezmieniona. Komputer wykorzystano do zwielokrotnienia mocy obliczeniowej, umożliwiając erę masowego podsłuchu. Lata siedemdziesiąte to początek nowej ery - podsłuchu satelitarnego. Pojawia się pierwsza wzmianka o systemie Echelon z centralną europejską bazą w Menwith Hill. Prawdopodobnie to okres uformowania się nowoczesnej architektury światowej sieci podsłuchowej. Dekada lat osiemdziesiątych charakteryzuje się gorączkowymi pracami nad udoskonalaniem mechanizmów wyszukiwania w rosnącej masie zdobywanych informacji oraz modernizacją puchnących baz danych. Lata dziewięćdziesiąte to rewolucja multimedialna: rozpoznawanie mowy, obrazu (zdjęcia) w ruchu. Przykładowe specjalizowane projekty: Co to wszystko znaczy? Ano np. tyle, że przechwycony obraz z kamery na lotnisku można automatycznie przypisać do konkretnej osoby nie tylko ze zdjęcia twarzy, ale sposobu poruszania się. Każdy widzi, że sposób chodzenia jest niepowtarzalny. Twój pies rozpoznaje cię po krokach, a mój potrafi odróżnić dźwięk mojego samochodu wśród setki innych na ruchliwej ulicy. Komputer - przy pomocy człowieka - też... Wystarczy dostarczyć mu nagranie. Wtedy wyłuska cię bezszelestnie z tłumu na lotnisku na drugim krańcu świata. Jeśli jesteś na liście, strzeż się, bo jesteś w ukrytej kamerze. Nowy podział świata, po upadku muru berlińskiego, szybko znalazł nowe cele dla Echelonu. W miejsce ideologicznej wojny z ZSRR pojawiła się dominacja ekonomiczna. Potwierdziły to rządy USA i Wielkiej Brytanii w połowie lat dziewięćdziesiątych. Wywiad elektroniczny i zdobyta wiedza mają służyć wspieraniu narodowych interesów ekonomicznych, w szczególności ekspansji firm prywatnych w zdobywaniu nowych rynków. Służby robią to, co im kazano. Parlament Europejski wielokrotnie interweniował w sprawach nielegalnych podsłuchów i programów szpiegowskich, np. zajmował się sprawą amerykańskiego lobbingu dla Boeinga, w wyniku którego oferta europejskiego Airbusa zawsze okazywała się odrobinę za droga. Specjalna komisja zbadałą sprawę i wybuchła wielka afera: sojusznicy podsłuchiwali z automatu członków zarządu, dyrektorów, ich sprzątaczki, szoferów, żony, dzieci i kochanki i wiedzieli z dokładnością centa, jaką ofertę złożyć w ostatnim momencie. Czy nas to powinno obchodzić? Może nie, może cała prywatność powinna być jawna? Być może. Ale ostatnie przykłady na polskim, egzotycznym podwórku pokazuje, że nie bardzo. Czy nazwisko Pęczak i Dochnal coś wam mówi? Obaj sobie siedzą w areszcie na Smutnej w Łodzi, jeden za domaganie się łapówki za protekcję - sławny wypasiony mercedes z szoferem i firankami - drugi za jej wręczenie. Kluczowe nagrania z pertraktacji i briefingów z prepaidów (sławne tik-taki Pęczaka) dostarczyła CIA do biura Europolu w Niemczech. Skąd je miała? Jak to możliwe, że Amerykanie podsłuchują polskie komórki i potrafią wyłowić te, które ich interesują. I dlaczego ich interesują? Nic prostszego. Poczytajmy gazety. Dochnal był doradcą prywatyzacyjnym Laakshmi Mittala, najbogatszego Indusa, przy kupnie PHS (Huta Katowice i inne) i zapewnił sobie pomoc u Pęczaka. PHS Mittal - przy co prawda wielkiej wrzawie - kupił. Na nieszczęście konkurentem Mittala był amerykański koncern stalowy. Przegrał, chociaż podobno dawał lepszą ofertę. Nie łudźmy się, komuś bardzo zależy, aby nas prywatności całkowicie pozbawić. Teraz to się nazywa - wojna z terroryzmem, ale pecunia non olet. Może to wszystko złudy. Może. Pytanie: Tylko dlaczego możliwe jest niewykrywalne podsłuchiwanie wszystkich modeli telefonów komórkowych, różnych producentów, nawet wyłączonych? Wielki Brat? Wielki.
|
Szukaj Nawigacja Popularne strony Ostatnie odpowiedzi
lista przebojów kto tu zaglądał NS.USAFE.AF.MIL: baza Ramstein D skrzynka głosowa
|
|||||||||